krzysztofdymel

Współczesna fizjoterapia bez mitów i uproszczeń.

Wiadomość

Nowoczesne technologie i sztuczna inteligencja w rehabilitacji zaburzeń chodu

W Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie odbyła się konferencja „Fizjoterapia Przyszłości cz. 1", łącząca wykłady z warsztatami praktycznymi poświęconymi nowoczesnej reedukacji chodu.

aktualizacja 20 października 2026

Nowoczesne technologie i sztuczna inteligencja w rehabilitacji zaburzeń chodu

W programie znalazły się między innymi prognozowanie efektów rehabilitacji z wykorzystaniem sztucznej inteligencji, zastosowanie bieżni antygrawitacyjnej oraz przegląd zaawansowanych technologii neurorehabilitacji narządu ruchu. Dla fizjoterapeutów pracujących z pacjentami neurologicznymi i ortopedycznymi to czytelny sygnał, że reedukacja chodu przesuwa się dziś z obszaru czysto manualnego doświadczenia w stronę wspomaganą pomiarem i modelowaniem.

Co tak naprawdę pokazano w Szczecinie

Spotkanie zorganizowano wokół jednego, ale szeroko ujętego tematu: zaburzeń chodu w ujęciu neurologicznym i biomechanicznym. Prelegenci wskazywali, że prognozowanie, jak dany pacjent zareaguje na konkretny protokół ćwiczeń, przestaje opierać się wyłącznie na intuicji klinicznej. W materiale z konferencji zwrócono uwagę na modele oparte na sztucznej inteligencji, które na podstawie danych z badania i parametrów chodu mają wspierać planowanie terapii oraz ocenę postępów. Równolegle omawiano praktyczną stronę pracy z bieżnią antygrawitacyjną, czyli urządzeniem odciążającym masę ciała, pozwalającym wcześnie wprowadzać wzorce chodu u pacjentów, dla których pełne obciążenie byłoby jeszcze niebezpieczne lub po prostu niemożliwe do uzyskania w danym momencie. W warsztatach pojawiły się też systemy neurorehabilitacji: od robotyki kończyn dolnych po platformy z biofeedbackiem dające natychmiastową informację o symetrii obciążania, długości kroku i kadencji.

Co z tego wynika dla codziennej praktyki

Nie każdy gabinet dysponuje bieżnią antygrawitacyjną czy robotem do chodu, ale sama konferencja sugeruje trzy konkretne przesunięcia, które da się wdrożyć bez dużego budżetu. Po pierwsze, porządek w ocenie: jeśli dziś szacujesz chód wyłącznie „na oko", sięgnij po proste narzędzia pomiarowe, takie jak aplikacja analizująca chód z nagrania wideo, powtarzany test 10 metrów z pomiarem czasu czy platforma stabilometryczna. Po drugie, świadome użycie odciążenia: nawet bez specjalistycznej bieżni można zaczynać reedukację w podwieszeniu na taśmach lub w wodzie, przenosząc wzorzec chodu na moment, gdy kontrola nerwowo-mięśniowa jest jeszcze niestabilna. Po trzecie, planowanie oparte na danych: zapisuj parametry wyjściowe (prędkość, kadencja, symetria, dystans testowy, subiektywna skala zmęczenia) i ponownie je sprawdzaj co cztery do sześciu tygodni. Bez regularnego pomiaru nawet najlepsza technologia pozostaje jedynie gadżetem z efektem placebo.

Na czym nie budować wniosków

Warto pamiętać, że konferencja to prezentacja kierunków, a nie gotowy protokół do skopiowania. Modele AI prognozujące efekty rehabilitacji wciąż wymagają walidacji w konkretnych populacjach pacjentów, a bieżnia antygrawitacyjna nie zastępuje pracy nad kontrolą tułowia ani siłą mięśniową, które pacjent musi odzyskać samodzielnie. Zanim w gabinecie pojawi się nowe urządzenie, pytajmy o trzy rzeczy: jakie parametry chodu realnie zmienia, czy ma dane z badań dla naszej grupy pacjentów i czy nasze dotychczasowe metody pomiaru pozwalają tę zmianę w ogóle wychwycić.